Poznań – Dni są coraz krótsze, liście zmieniają kolor, jesień w pełni. Mimo to we wnętrzach wielu modeli Volkswagena nie brakuje słonecznego światła. To w zasadzie nic nowego, bo już od pierwszych lat istnienia marki otwierane dachy nawet zimą zapewniały w kabinie dodatkową porcję światła. Od 1950 roku Volkswagen oferował Garbusa ze zwijanym dachem. W połowie lat 90. konstrukcję udoskonalono, wyposażając Lupo i Polo w dachy otwierane elektrycznie. Dzisiaj wielką popularnością cieszą się konstrukcje panoramiczne, dostępne do wszystkich modeli Volkswagena – od małego modelu up!, przez nowe Polo, aż po wielkiego Touarega i nowego Arteona.